Ciocia Ewa od rapu i aparatu: Ewelina Łęczyńska na froncie polskiego hip-hopu. PODCAST!

Ewelina Łęczyńska, szerzej znana jako Ciocia Ewa, poznałyśmy się jeszcze przed „Rap Grą” na Rap History Warsaw. Obie realizowałyśmy wtedy materiał dla portalu Rapnews. To była praca, a zarazem test – aparat w jednej ręce, mikrofon w drugiej, atmosfera festiwalu w tle.

3,2,1… RAP GRA!

Później przyszła „Rap Gra” – pierwszy w Polsce teleturniej rapowy na żywo, w studiu Rap News i na festiwalach. Telefony grzały się do czerwoności, a nawet Quebonafide próbował się dodzwonić, ale niestety nie udało mu się wbić na otwartą linię. Pytania zahaczały o wszystko: rok „Skandalu” Molesty, producenta bitu do „El Polako”, kto w „Nie, nie, nie” wysłał Otsochodzi w stronę Novotelu. Łatwo i trudno, stare i nowe – w tym wszystkim puls sceny, która nie pozwala przejść obok obojętnie.

W audycji Na Stykach Ciocia Ewa opowiadała o ciemnej stronie fotografii koncertowej. Niedogadania organizacyjne, dezinformacja, bieganie między scenami – dla innych bariera, dla niej element gry. Na festiwalu Rap Stacja pokonywała kilkanaście kilometrów dziennie, przeskakując z jednej sceny na drugą, żeby nie przegapić żadnego ujęcia. Na Torwarze skakała przez barierki, by uchwycić Pezeta w idealnym kadrze. Minuty nagrań, setki kilometrów, melanże, łzy – a w tym wszystkim radość i pasja, która sprawia, że każde zdjęcie ma wagę. Nie tylko dokumentuje – ona zapisuje historię.

Kadry, które stały się historią
Wspominała ekipę 9 Liter Filmy, z którą powstało wiele materiałów i klipów – ich współpraca była punktem odniesienia dla wielu projektów w polskim hip-hopie. Osobno, niektóre zdjęcia Cioci Ewy później trafiały na okładki albumów, jak w przypadku OSTRa – fotografie, które stały się częścią wizualnej pamięci sceny. Pytania o to, czy boi się, że wypadła z branży, czy chciałaby wrócić, pozostają otwarte. Trudno uwierzyć, że mogłaby kiedykolwiek odłożyć aparat. Jej energia, precyzja i spojrzenie na świat sprawiają, że nawet w chaosie widać porządek – a w każdej klatce pulsuje życie

Focus na siebie

Ciocia od rapu, aparatu i życia w pędzie. W audycji opowiadała o momentach, które definiowały jej pracę fotografa – o biegach między scenami, emocjach koncertów i sesji studyjnych. Ale przede wszystkim pokazała siebie: swoje priorytety, wrażliwość i drogę do zaufania, do odkrywania własnych „współrzędnych” w życiu. To nie tylko opowieść o branży – to historia człowieka, który zapisuje ją na własnych zasadach, z pełnym sercem i ostrością oka.

Pod tekstem zapis audycji. Rozmowa i dźwięki 🙂

Udostępnij